To nie jest kraj dla słabych magów

To nie jest kraj dla słabych magów pióra Katarzyny Wierzbickiej

Fabuła:
,,Agacie Filipiak udało się powrócić z martwych. I już zaczyna tego żałować…
Musi nauczyć się żyć w rzeczywistości, w której istnienie magii zostało ujawnione, a ludzie i Iskry – istoty obdarzone nadprzyrodzonymi zdolnościami – znajdują się na skraju wojny. Agata nie chce opowiadać się po żadnej ze stron. Interesuje ją tylko jedno: zemsta na półdemonie, z którym łączy ją telepatyczna więź. Kiedy zatem przystojny czarownik prosi ją o pomoc w poszukiwaniu broni zdolnej do zabijania istot nadprzyrodzonych, dziewczyna nie waha się ani chwili.

Tylko czy w świecie pełnym magów, demonów i słowiańskich bożków Agata może komukolwiek zaufać?''

Moja opinia:
Ten tom był lepszy od poprzedniego. Praktycznie od początku zaczynają ,,dziać się rzeczy'' wciągające czytelnia w rytm wydarzeń, a będące następstwami tego co wydarzyło się w pierwszym tomie. Z jednej strony współczułam głównej bohaterce, a z drugiej miałam ochotę nią potrząsnąć, tak żeby jej się orzeszek w czaszce odbił, za to pakowanie się co chwilę w niebezpieczeństwo. A niebezpiecznych sytuacji, czy to dziejących się przypadkiem, czy takich w które pakowała się sama zainteresowana, była masa. Między innymi kontakt z pewną wkurzającą postacią. Serio, podczas czytania, gdy pojawiał się pewien bohater, nóż mi się sam w kieszeni otwierał. Działał mi na nerwy do tego stopnia, że zamordowała bym z chęcią jego, jego bliskich i jeszcze raz jego... Tak dla pewności. Niemniej, nie mogłam się oderwać i z zapartym tchem śledziłam dalsze wydarzenia. A ich wir pochłaniał mnie z każdym kolejnym zdaniem coraz bardziej i bardziej. Nie zabrakło też momentów, kiedy miałam ochotę samej autorce zrobić litanię ,,jak mogłaś?", bo nie oszczędziła pewnej postaci którą zaczęłam lubić.

Po prostu polecam, bo znalazłam tu wszystko co stworzyło niesamowitą przygodę. Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury 

Komentarze