Ostatnie życzenie
Ostatnie życzenie pióra Andrzeja Sapkowskiego
O czym jest:
,,Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi. Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca. WIEDŹMINA. Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi."
Moja opinia:
Jest to niejako pierwszy tom historii o Geralcie z Rivii, tyle że spisany w formie opowiadań. Moim zdaniem nie ma nic lepszego jak takie pokazywanie czytelnikowi kawałek po kawałku świata i bohaterów zrodzonych w głowie autora. Oczywiście, zanim przejdzie się do historii właściwej, ale o tym kiedy indziej. Fajnym zabiegiem jest pokazanie w formie czegoś na kształt retrospekcji w teraźniejszości wydarzeń z przygód Geralta, przeplatanych pobytem w świątyni Melitele gdzie nasz bohater... Jakby wspomina? Nie wiem jak to lepiej ubrać w słowa.
Po prostu polecam samemu po to sięgnąć. Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz