Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Bitwa w Labiryncie
Percy Jackson i bogowie olimpijscy: Bitwa w Labiryncie pióra Rick'a Riordana
Fabuła:
Na drzwiach otwartych w nowej szkole Percy'ego sytuacja w jednej chwili zmieniła się w dramat. A wszystko za sprawą pojawienia się tajemniczej znajomej śmiertelniczki oraz demonicznych cheerleaderek. Czas ucieka. Wojna między Olimpijczykami a armią króla tytanów Kronosem zbliża się nieuchronnie. Po tym jak wojownicy Kronosa naruszyli granice obozu herosów przestało być bezpiecznie. Żeby powstrzymać inwazję, Percy i jego przyjaciele muszą wyruszyć na wyprawę przez Labirynt – ogromną podziemną krainę, gdzie za każdym zakrętem czają się potwory i zdumiewające niespodzianki.
Moja opinia:
Z tomu na tom cykl o Percym Jacksonie staje się coraz bardziej interesujący. A ten tom chyba jest moim faworytem. Nie wiem dlaczego, ale motyw mitologicznego labiryntu był od zawsze moim ulubionym. A to w jaki sposób wykorzystał go tutaj autor, było czymś wyjątkowo dobrym. Ale żeby nie było tak różowo i będę to powtarzać do znudzenia: infantylność bohaterów raziła w oczy, może mniej ale nadal. Poza tym nie mam za bardzo do czego się doczepić.
Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz