Reguła myśli

Reguła myśli pióra James'a Dashner'a

Fabuła:
Po wydarzeniach na Ścieżce, Michael budzi się na Jawie, w nieznanym sobie domu, w ciele nastoletniego Jacksona Portera. Gdy zjawiają się po niego ludzie Kaine'a, twórcy Doktryny Śmiertelności, chłopak musi uciekać. Jednak w dalszych działaniu potrzebuje wsparcia ludzi którym ufa, ale jego pojawienie się w domu Sary, przyjaciółki z VirtNetu rozpoczyna serię nieszczęśliwych wydarzeń. Wkrótce Michel, Bryson i Sara przekonają się, że Kaine nie jest ich jedynym zmartwieniem i że nie należy nikomu ufać. Zarówno na Jawie jak i we Śnie nikt już nie może czuć się bezpiecznie.

Moja opinia:
Po przeczytaniu tego tomu mogę śmiało stwierdzić, że pierwszy był jedynie wstępem do akcji właściwej. I oto ta akcja. Ten tom naładowany został tym co u tego autora od początku mnie zachwyciło, na pierwszym rzut oka niedostrzegalną grą ,,kto przyjaciel a kto wróg" czyli zawiłymi wątkami zdrady, niespodziewaną pomocą stąd skąd się jej nie sposób było spodziewać i zagrożeniem czyhającym na każdym krok. Po zakończeniu czytania tego tomu byłam okropnie zmieszana, ale mogę z ulgą wypluć twierdzenie że to 1:1 więzień labiryntu. Ta seria, mimo że trochę podoba, od tego tomu pokazuje że jest inna. 

Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury 

Komentarze