Płonący most
Płonący most pióra Johna Flanagana
Fabuła:
Królestwo Araluenu przygotowuje się do wojny z okrutnym baronem Morgarathem. Will, zwiadowca Gilan oraz czeladnik szkoły rycerskiej Horace otrzymują zadanie mające na celu wezwanie władcy Celtii na pomoc w walce z najeźdźcą. Gdy docierają na miejsce, wioski są opustoszałe, wiatr hula po zniszczonych zabudowaniach, na gościńcach zaś królują bandyci. Jednak co się stało? Gdzie wszyscy mieszkańcy? Otóż, ten tom odpowie na te nurtujące pytania
Moja opinia:
Uwaga! Tę część zalecam czytać, gdy na podorędziu ma się co najmniej dwie kolejne. Po prostu kończy się w takim momencie, że... No ciężko nie chcieć dowiedzieć się co będzie dalej.
Ten tom, tak jak poprzedni był świetną przygodą. Widać w nim dobrze przedstawioną przemianę postaci w obliczu dziejących się wydarzeń. W tej części daje się jeszcze bardziej odczuć ten ciężkawy, a jednocześnie pociągający klimat średniowiecza. Same wydarzenia były zaskakujące i nie mogłam się oderwać.
Oj, prostu polecam! Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz