Gra o świat
Gra o świat pióra Neala Shustermana
Fabuła:
Jedno zderzenie w czasie meczu. Tyle wystarczyło, by życie Asha przestało wyglądać jak wcześniej. Rzeczywistość przestała zgadzać się z tym co chłopak pamięta. Czy drogowe znaki stop zawsze były... niebieskie? Początkowo nie zgadzają się szczegóły, ale z biegiem kolejnych zdarzeń świat jaki zna ulega znacznym modyfikacjom. Ash trafia do rzeczywistości w której ma wszystko o czym zawsze marzył – ale też do takiej, w której nie chce pozostać ani chwili dłużej. Tymczasem każda jego decyzja pociąga za sobą określone skutki. Czy Ashowi wystarczy odwagi i determinacji, by odnaleźć najlepszy ze światów? Jeśli nie będzie ostrożny, wszystko, na czym mu zależy, może zniknąć w mgnieniu oka…
Moja opinia:
Do tej książki nakłoniły mnie dwa czynniki, nazwisko autora i intrygujący opis. Jednak nie trafiła w mój gust, mimo że teoria równoległych rzeczywistości i przenikania światów jest jedną z moich ulubionych do rozważań. Po prostu okropnie mnie wynudziła, zawierała sporo dłużyzn i mimo tłumaczeń jakie były przytaczane niezbyt inteligentnemu bohaterowi, pozostawiła sporo pytań bez odpowiedzi. Zwłaszcza po końcówce mialam kompletny maind... Błąd 404. Niewątpliwie należy do gatunku tych bardziej specyficznych, choć rozwiązania w typie ,,jak różnią się od siebie poszczególne wersje tej samej rzeczywistości" były intrygujace.
Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz