Zamek widmo

Zamek widmo pióra Wasilija Machanienki

Bariliona to świat wirtualnej rzeczywistości. Zdecydowanie ciekawszy od życia realnego i zapewniający graczom masę możliwości, w tym dający szansę dobry zarobek. Oczywiście jeśli trafisz do znakomitego klanu i wylevelujesz postać przydatnej klasy. 

Oczywiście jeżeli jesteś więźniem, nic z tego cię nie dotyczy. Wtedy jesteś nikim, wykonującym niewolniczą pracę, odciętym od przyjemności gry i musisz po prostu przetrwać. Tak jak na przykład Dmitrij Machan, osadzony w kapsule więziennej na 8 lat. 

Klan bez zamku jest niczym. Machan, stojący na czele Legend Barliony, przyjmuje zadanie Imperatora, ma unicestwić armię upiorów zamieszkującą Altamedę, zamek widmo. Pozornie zwyczajna misja daje początek niespodziewanej lawinie wydarzeń, że Szaman może zaufać już tylko swojej intuicji i zdać się na instynkt. Ten, na kogo polują trzy najlepsze klany kontynentu, naprawdę nie jest w stanie zrobić nic więcej…

Czwarty tom przygód Szamana Machana w świecie Bariliony to po prostu kolejny świetna część serii. Jednak jako gracz, który spędził mnóstwo godzin w grach MMORPG, muszę się przyczepić do banalnej łatwości z jaką Machan zalicza questy. I także do tego, jak mu się zawsze przyfarci wyłapując masę unikalnych łańcuszków zadań. To niestety wyprowadzało mnie z równowagi podczas czytania. Poza tą niedogodnością, jestem oczarowana. Sama akcja przypomina naprawdę dobrą rozgrywkę, a postaci, poza naszym gł. bohaterem tworzą iście wybuchową mieszankę. Polecam.

Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury 

Komentarze