Dwie Wieże

Władca Pierścieni: Dwie wieże pióra J.R.R. Tolkiena

Drużyna pierścienia się rozpadła. Po pojmaniu Merry'ego i Pippina pozostali członkowie wyruszają w pościg za orkami. W tym czasie Frodo i Sam kontynuują swoją niebezpieczną wędrówkę do Mordoru. Powiernik pierścienia tropiony przez Nazgule podąża dalej za przewodnika mając Golluma, by stanąć wreszcie u stóp Minas Morgul- przerażającej fortecy strzegącej drogi do Krainy Cienia.

Nie wiem dlaczego, ale tę część lubiłam zawsze najmniej. Jednak, co muszę po latach przyznać, nie odstaje poziomem od całości. Drużyna pierścienia była tylko namiastką, przygotowaniem do tego co zaczyna się tu: pełnokrwista akcja, wyścig z czasem, mrok wypełzający zewsząd by zebrać swoje żniwo, bitewna maszyna która ruszyła i nic jej nie może powstrzymać... A może jednak coś będzie w stanie?
Nie zdradzam nic więcej. Pamiętajcie, że jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze