Siedmiu mężów Evelyn Hugo

Siedmiu mężów Evelyn Hugo pióra Taylor Jenkins Reid

To spotkanie zmieni życie Monique. Młoda dziennikarka dostaje propozycję przeprowadzenia wywiadu z Evelyn Hugo – aktorką, która ma za sobą imponującą karierę w Hollywood. Warunek jest jeden: ta rozmowa nie może zostać opublikowana przed śmiercią artystki. Evelyn opowiada o tym, jak wyrwała się z biedy i trafiła do wymarzonego świata kina. Sława, pieniądze, skandale i blask reflektorów… W Hollywood nikt nie jest bez grzechu. Dlaczego Evelyn ma za sobą aż siedem małżeństw? Kogo kochała naprawdę? Jej życie kryje tajemnice, które nigdy nie powinny trafić na pierwsze strony gazet.

Marilyn Monroe i Audrey Hepburn, gdyby Evelyn Hugo istniała naprawdę, byłaby ich najlepszą przyjaciółką albo… największą konkurentką.

To była niesamowita historia. Choć czytało się to dwojako, z jednej strony płynęłam z zapartym tchem przez życiorys Evelyn, z drugiej musiałam odkładać książkę i przetrawić to co przeczytałam. Bardzo intrygowało mnie jak z nikogo stała się kimś (i to wyjątkowo twardym kimś) oraz sytuacje dokładające cegłę do muru jej nieugiętości. Ciężko wyrazić słowami jak świetna to była książka, to po prostu trzeba przeżyć samemu. A końcówka.... O rany, nie powiem nic więcej, ale spłakałam oczy. Jednak pamiętajcie: to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze