Siedmiu mężów Evelyn Hugo
Siedmiu mężów Evelyn Hugo pióra Taylor Jenkins Reid
Marilyn Monroe i Audrey Hepburn, gdyby Evelyn Hugo istniała naprawdę, byłaby ich najlepszą przyjaciółką albo… największą konkurentką.
To była niesamowita historia. Choć czytało się to dwojako, z jednej strony płynęłam z zapartym tchem przez życiorys Evelyn, z drugiej musiałam odkładać książkę i przetrawić to co przeczytałam. Bardzo intrygowało mnie jak z nikogo stała się kimś (i to wyjątkowo twardym kimś) oraz sytuacje dokładające cegłę do muru jej nieugiętości. Ciężko wyrazić słowami jak świetna to była książka, to po prostu trzeba przeżyć samemu. A końcówka.... O rany, nie powiem nic więcej, ale spłakałam oczy. Jednak pamiętajcie: to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz