Bratobójca


Bratobójca, trylogia Wojen Lotosowych napisał Jay Kristoff

Nad Shimą wisi groźba wojny domowej. Gildia Lotosu manipuluje i knuje w celu odtworzenia dynastii i pozyskania marionetki łatwej w kontroli do zarzadzania wyspami. Nowy szogun pragnie nade wszystko ujrzeć Yukiko martwą.

Tancerka Burzy wraz z  tygrysem gromu Buruu zostają okrzyknięci bohaterami. Zaślepia ją jednak gniew i rozpacz, a nietypowe umiejętności doprowadzają na skraj szaleństwa. Tymczasem rebelia Kage zbiera siły.

Próba opisania co się wydarza w tym tomie bez spojlerów zaliczona sukcesem. Tę część, jak i całą serię należy odkrywać kawałeczek po kawałeczku samemu, a uwierz jest co. Czytała się zdecydowanie lepiej niż pierwsza. No i wszystkiego było więcej, więcej akcji, więcej emocji. Niektóre zwroty akcji i sceny to... Miałam wrażenie że najpierw autor dał mi w twarz, a potem pudełko czekoladek na pocieszenie. Muszę się też do czegoś przyczepić: wątek z Gaijin'ami, ci którzy czytali chyba wiedzą jak denerwował początek rozgryzania tego. Ale poza tym na serio jest moc. To jedna z niewielu serii, która z tomu na tom staje się coraz bardziej epik. Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze