To
Stephen King. To.
Każde miasto ma swoją małą, mroczną tajemnicę. Nie inaczej jest z Derry, w którym co mniej więcej 30 lat rozpoczyna się dziwny cykl zabójstw. W momencie rozpoczęcia się naszej historii, cykl zaczął się od George'a Denbrough'a i okręciku z gazety. Jednak zabójca żyjący pod całym miasteczkiem w kanałach nie poprzestaje tylko na nim, będzie żerował do kiedy się nie nasyci. Czy brat George'a, Bill jąkała i grupka jego przyjaciół frajerów, zdołają zakończyć cykl? Czy 30 lat później dokończą to czego nie skończyli jako dzieci? Kto jeszcze zginie w makabrycznej zabawie ,,tego"? I czym ,,To" jest? Na część z tych pytań dostaniemy odpowiedź.... Kiedy indziej, no cóż, obejdziemy się smakiem i pogodzimy z faktem, że nic nie jest oczywiste.
Wbiło mnie w fotel. To chyba najlepsza rekomendacja dla mistrza grozy jakim jest Stephen King. Jego wieloosobowa narracja oraz prowadzenie historii w czasie teraźniejszym przy jednoczesnych retrospekcjach postaci z czasu ich dzieciństwa, gdy odbywał się kolejny z ,,cykli ataków" daje szeroki punkt widzenia na zdarzenia rozgrywające się w książce. Osobiście jestem zachwycona tym dreszczykiem strachu i niepewności, całą historią i kreacją bohaterów, którzy wydali się aż nazbyt realni. Jedyne co niestety gryzło po przeczytaniu to zakończenie, które w moim odczuciu było bardzo delikatne. Sama książka jak najbardziej na plus. Zapaszam do lektury

Komentarze
Prześlij komentarz