Demon luster
Demon luster pióra Martyny Raduchowskiej
Ida musi pogodzić się z przeznaczeniem. Jest szamanką od umarlaków, przepowiada zgon i staje się odpowiedzialna za duszę przyszłego zmarłego. Jednak co się stanie, gdy owej duszy nie będzie mogła przeprowadzić w zaświaty? Jej misja może zostać zniweczona przez Demona Luster, a stawką staje się nie tylko dusza, którą Ida miała przeprowadzić. Teraz zagrożona jest także jej własna. Po raz kolejny dziewczyna przekona się, że szósty zmysł to przekleństwo.
Moim zdaniem ta część była lepsza od poprzedniej, jaśniejsza w odbiorze mimo mrocznego klimatu. Smaczku całej historii dodawało to ciągle wiszące nad bohaterką zagrożenie, no i wszechobecny pech. Nie zawiodłam się nawet na samych bohaterach, Ida po raz kolejny nierozważna, pchająca się w tarapaty, coraz bardziej skomplikowane, Kruchy pozornie olewczy buntownik z fajką w zębach, a Ruda... typowo stereotypowa ruda z charakterem.
No i po raz kolejny warto docenić teksty. To jeden z popularnych, które czytałam już wcześniej, jednak dopiero podczas czytania tego tomu dowiedziałam się skąd pochodzi ,,Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie."
Dla mnie jak najbardziej na plus. Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury.
Komentarze
Prześlij komentarz