Rozkaz zagłady

Rozkaz zagłady James Dashner

Zanim Thomasa i streferzy trafili do labiryntu wydano rozkaz zagłady. 

Myśleli, że koniec świata już nastąpił. Rozbłyski słoneczne wypaliły powierzchnię Ziemi, zabijając większość populacji ludzkości. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść.

Mark i Trina byli tam, gdy to się zaczęło. Przetrwali kataklizm słoneczny. Teraz muszą stawić czoła nowemu problemowi. Wśród ocalałych szerzy się wirus sprawiający, że ludzie wpadają w niekontrolowany, morderczy szał. Nie ma drogi ucieczki. Mimo, że w nowym, spustoszonym świecie każde życie jest cenne, to dla niektórych jesteś więcej wart martwy niż żywy.
Koniec to zarazem początek.

Z tą serią miałam duży problem w jakiej kolejności zacząć ją czytać. Jednak dobrze, że zaczęłam tak, a nie inaczej czyli od tej części. Sama fabuła z pewnością, której nigdy nie mogę mieć, pokazuje beznadzieję sytuacji po katastrofie klimatycznej i zmagania ludzi w dążeniu do przetrwania. Z drugiej strony mamy zarys świata w jakim będą się toczyć wydarzenia następnych tomów oraz to od czego się zaczęło i kogo winić za tajemniczą chorobę nazywaną ,,pożogą". Nie ukrywam, że ten tom zachęcił mnie do sięgnięcia po następne. Bohaterowie mimo, że niezbyt rozbudowani i wydarzenia, dramatyczne i dla nas surrealistyczne, skłaniają do przewartościowania po raz wtóry wartości wszystkiego co znamy To tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze