Kod gorączki
Kod gorączki James Dashner
Pewnego dnia nastąpił koniec świata. Potem nadeszła zaraza....
A następnie powstał DRESZCZ, by znaleźć na to wszystko rozwiązanie. Jednak najpierw musieli znaleźć... No właśnie, kogo? Idealny obiekt badawczy?
To Thomas zbudował labirynt. I tylko on mógł go zburzyć.
Wszystko zostanie tu ujawnione.
Ten tom mimo numeru 5, plasuje się historią gdzieś na poziomie 0,7, czyli zaraz za Rozkazem zagłady.
Jego opis brzmi zachęcająco? No cóż, też tak myślałam. Po tym prequelu jednak spodziewałam się czegoś... lepszego. Ok, z jednej strony mamy pokazane jak Thomas trafił w łapy DRESZCZ'u, mamy też pokazaną obszerniej jego relacje z Teresą, oraz to jak pracowali przy tworzeniu labiryntu. Ale czy to coś wnosi do historii z trylogii? No, dla mnie nie bardzo. W tym miejscu znów musimy sobie zadać pytanie: po co są prequele i dodatki do serii? Bo dla mnie powinny rzucić więcej światła na opowieść i rozwijać postaci. Ten ,,dodatek" sprawił jedynie, że zamiast gardzić Teresą zapałałam do niej szczerą i gorącą nienawiścią. A także sprawił, że moje zdanie o DRESZCZ'U zmieniło się z ,,grupą okrutnych ludzi", na ,,grupą wyrachowanych okrutnych ludzi". Ale nic więcej. Co prawda tę książkę ratują trochę postaci Streferów zanim się stali streferami, a także zdrada i intrygi.
Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury
Komentarze
Prześlij komentarz