Pod opieką Luminatów


Pod opieką Luminatów pióra Ewy Olchowej
Rose znalazła się w świecie Luminatów. Ich Macierz to idealne schronienie dla jeszcze nie przemienionych. Ale nie dla takich jak ona. Piętno poprzednich pokoleń Zrodzonych coraz dotkliwiej oddziałuje na jej los. Cokolwiek się stanie, cokolwiek zrobi nie jest w stanie nic zmienić. Każdy dzień dla dziewczyny jest wielką niewiadomą a jedyne czego może być pewna to strata.

Trzeci tom tej serii był mocniejszy niż 2 poprzednie. Dosłownie czułam się jakby trzymał mnie za gardło od pierwszych do ostatnich stron. Mam mętlik w głowie, bo już nie wiem, czy bardziej nienawidzę Łowców za ich brutalność, czy Luminatów za tę ich nazistowskie poglądy i wyidealizowanie własnego środowiska. Kreacja postaci znów zaskakiwała wielowymiarowością, a część bohaterów nadal pozostaje zagadką. Odpuszczam nawet autorce to co się wydarzyło w pierwszym tomie, pod koniec, naprawiła mi serce w tym. Z niecierpliwością czekam na tom finałowy, bo to co się dzieje na koniec i do czego dąży cała historia... 
Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze