Pielgrzym
Pielgrzym, autor Terry Hayes
W podrzędnym hostelu East Side Inn. na Manhattanie zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Identyfikacja jest jednak niemożliwa, ciało denatki zanurzono w kwasie, zęby wyrwano, wszędzie skrupulatnie zatarto ślady. Wygląda to tak, jakby zabójczyni miała instrukcję do zbrodni idealnej.
W Arabii Saudyjskiej zostaje skazany na śmierć przez ścięcie mężczyzna. Cały makabryczny spektakl odbył się publicznie, a po całym zajściu na placu zostaje zauważony syn straconego człowieka.
Scott Murdoch to facet z niesamowitą intuicją. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Zanim wycofał się ze służby i zniknął, zawarł swe zawodowe doświadczenie w niezrównanej książce na temat technik śledczych.
Agent specjalny musi wyśledzić groźnego terrorystę planującego atak biologiczny na Stany Zjednoczone. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że terrorysta jest człowiekiem-duchem.
W Turcji z klifu zostaje zrzucony zamożny człowiek.
Policjant biorący udział w ratowaniu ludzi po katastrofie z 11 września.
Jak to się niby ma jedno do drugiego i kolejnego? Otóż odpowiedź jest prosta: Pielgrzym. Człowiek pod różnymi tożsamościami, agent, autor podręcznika dla śledczych opartego na własnych doświadczeniach musi wyśledzić i powstrzymać bioterroryste Saracena, ten jednak zaślepiony gniewem po brutalnej egzekucji ojca chce mścić się na całym świecie, a zacznie dzieło zniszczenia od Stanów Zjednoczonych.
W moim odczuciu jest to Arcydzieło. Każdy pojawiający się w tej książce wątek wiąże się ściśle z kolejnymi wydarzeniami. Wszystko nabiera sensu z każdą kolejną stroną i każdym kolejnym zdaniem. Niektóre bardzo obrazowe opisy potrafią szokować, akcja pędzi a my wraz z głównym nurtem. Jest to bardziej realny James Bond, bez super gadżetów, polegający jedynie na własnym doświadczeniu i planowaniu.
Teraz wniosek, bo się rozpisałam. Jak już wspomniałam kiedyś nie czytuję za dużo kryminałów, jednak tu mamy coś... Innego. Kryminał fakt, wymieszany z thrillerem, przeplecione z wartką akcją. Dla mnie jak najbardziej na plus. Ale to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze
Prześlij komentarz