Klucznik
Klucznik autorstwa Małgorzaty Radtke
W Pucku znaleziono zwłoki biegacza. Obrażenia twarzy uniemożliwiają identyfikacje denata. Do sprawy przydzielony zostaje Sierżant Szadurski. Jednak to co wzięli za zabójstwo na tle rabunkowym staje pod znakiem zapytania przez znaleziony przy ofierze miedziany klucz. Sprawa przypomina tę prowadzoną w latach 80, a przypuszczenia potwierdzają się po odtajnieniu starych akt. Zaczyna się wyścig z czasem i wzrastającą liczbą ofiar naśladowcy Klucznika. Wszystko staje się jeszcze bardziej skomplikowane przez kłopoty jakie Szady ma z przyszywanym synem.
W jakie problemy wplątał się nastolatek? Kto podszywa się pod seryjnego morderce sprzed lat? Ilu ludzi zginie, zanim psychopata zostanie powstrzymany? I czy wogóle uda się szademu ujść z życiem? Tego dowiecie się czytając tę książkę
Następny kryminał pióra tej autorki, który mogę z czystym sumieniem polecić. Premiera z czerwca 2020, więc kolejny raz konwencja starych książek nie wyszła, ale wybaczcie musiałam. Ciekawość zwyciężyła po tomie Czerwony Lód o którym już pisałam w poprzednim poście. Pomysłowe zabójstwa, zwyrodnialec, który zostawia przy ofiarach swoją wizytówkę, oraz naśladowca nieujętego nigdy mordercy. Mówiąc szczerze znów dając wodzić się za nos jako laik zostałam wyprowadzona w pole i nie byłam w stanie się domyślić rozwiązania. Książka świetna dla początkujących czytelników kryminałów. Można ją czytać bez znajomości pierwszego tomu, jednak są drobne spojlery we wzmiankach o sprawie Pihona. Jak zwykle to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze
Prześlij komentarz