Czerwony Lód


Czerwony Lód autorstwa Małgorzaty Radtke

W czasie leśnego pościgu funkcjonariusze Szadurski i Błoński  dostaja wezwanie do zabójstwa w fabryce Pihona. Na miejscu zastają ogrom krwi i... brak zwłok. Śledztwo nie jest łatwę, a całość komplikuje zmowa milczenia pracowników. Co wydarzyło się tamtej nocy? Kto jest winny? Czy funkcjonariusze zdołają odnaleźć ciało? Czy ktoś jeszcze jest w to zamieszany? Jaki był motyw? Na te i wiele innych pytań znajdziemy odpowiedź w tej książce.

Autorka kreuje realnych bohaterów, nie tylko zagmatwanych w intrygi cywili i statystów tła, ale i policjantów, nie mających nic wspólnego z serialami i filmami kryminalnymi. Szeroka gama nawiązań do popkultury (w tym filmów flubber, mission: impossible, raport mniejszości) ubarwia fabułę o porównania film VS życie. Trafne są też odniesienia do sytuacji zatrudnienia i ,,podmianki pracowników" na fabrykach i tego jak człowiek w takich instytucjach niewiele znaczy. 

Polskie kryminały nigdy dla mnie nie istniały. Nie ciągnęło mnie do tego gatunku literackiego, aż nie poznałam Serię z Szadym Małgorzaty Radtke. Wiele razy zostałam wyprowadzona w pole podążając ślepym tropem. Nawet, gdy dobrze wytypowałam podejrzanego, bez 100% pewności. Ciekawa kreacja zwrotów akcji oraz nowe tropy w śledztwie skutecznie zachęcały czytelnika do zastanawiania się ,,którędy to się potoczy" Choć może dla osób zaczytujących się w tym gatunku nie jest niczym odkrywczym, dla laika będzie dobrym początkiem przygody z kryminałem. Ale to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze