Nagle trup

Nagle trup Marta Kisiel

O czym jest ta książka? Oto kilka zdań podjumane ze strony lubimyczytać.pl:
,,Kiedy spłoszony praktykant znajduje w toalecie świeże zwłoki redaktora współpracującego, w wydawnictwie JaMas nie robi to na nikim większego wrażenia. Ojca dyrektora zajmują głównie ciasteczka, dział redakcji walczy z rękopisem grozy, kierowniczka chce dotrwać do zasłużonej emerytury, a nowy szef promocji (bez handlu) doprowadza wszystkich na skraj apopleksji, usiłując wykreować bestseller momentalny. W tych oto warunkach dwaj zdezorientowani policjanci próbują dojść, kto wykończył Pawła Chojnowskiego. I to możliwie szybko, gdyż w kark dyszy im autorka wspomnianego bestsellera oraz była komendantka policji w jednej imponującej osobie. Bo mało co tak psuje kobiecie premierę jak męski trup na sedesie. Wszyscy są zgodni wyłącznie co do jednego. To nie ma sensu…''

Moja opinia:
Trup na kiblu... Chaotyczne wydawnictwo... Czy można chcieć czegoś więcej? 

Marta Kisiel po raz kolejny gości na tym profilu, tym razem w odsłonie komedii kryminalnej. Sama historia, zaczynając od miejsca znalezienia denata, poprzez intrygujący skład ludzki wydawnictwa JaMas, po nieoczekiwane rozwiązanie akcji, była dosyć ciekawą a jednocześnie luźną lekturą. Jak to u tej autorki bywa, nie zabrakło prze-genialmych żartów słownych i niejednoznacznych sytuacji. Niestety, mimo mojego uwielbienia dla tej autorki, mam wrażenie, że ta książka była jedną z tych nieco słabszych. Ot, czytadełko niezbyt angażujące, takie na odświeżenie, mimo tematyki. Niemniej, uważam że i takie są potrzebne.

Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury.

Komentarze