Plaga cieni

Plaga cieni Brandon Mull

Seth podczas jednej z włóczęg z satyrami, bez pozwolenia dziadka opuszczając bezpieczny teren ogrodu, natrafia na ślad dziwnej plagi: istoty światła przemieniają się w stworzenia ciemności. Tajemnicza zaraza z chwili na chwilę opanowuje coraz więcej stworzeń, dotykając nawet najbardziej pokojowych gatunków. Opiekunowie rezerwatu muszą odkryć przyczynę tych wydarzeń. Tymczasem Kendra dołącza do Rycerzy Świtu i musi wyruszyć na niebezpieczną misję: trzeba odnaleźć kolejny artefakt, zanim uda się to Stowarzyszeniu Gwiazdy Wieczornej. W każdym z przypadków jest to wyścig z czasem, a stawka pozostaje niezmienna. 

Trzeci tom o Baśnioborze był zdecydowanie bardziej dynamiczny niż dwa poprzednie. Ta akcja mimo chwil spokoju trzymała w napięciu i czytelnik nie mógł się oderwać. Jedyne co mnie bardzo irytowało to postać Setha, mimo przemian jakie zaszły w nim od pierwszej części, był nadal absurdalnie lekkomyślny. Tak samo jak w przypadku Kendry, nadal pozostawała miękką kluską tylko chwilami pokazując pazury. Ale tak czy inaczej, dla mnie jak najbardziej na plus. Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze