Carrie
Carrie White zawsze odstawała od swoich rówieśników. Przez brak zainteresowania typowymi dla nastolatki sprawami, stała się wytykaną palcami i wykpiewaną przez spoleczność szkolną czarną owcą. Jej matka, fanatyczka religijna, stara się ją uchronić przed grzechem na dość nietuzinkowe sposoby. Jednak cierpliwość nastolatki ma swoją granicę, a czara przelewa się na balu, gdzie pada ofiarą okrutnego żartu. Umiejętności telekinetyczne, którymi włada Carrie rozpętują pieklo. Jej prześladowców dosięgnie w końcu sprawiedliwość.
Ta książka nie trafi do mojej top listy Mistrza Grozy. Była bardzo przeciętną, ciągnącą się jak flaki z olejem historią o tym jak ofiara szkolnych ślicznotek i elit w końcu pęka, a posiadane przez nią umiejętności dają jej możliwość zemsty. Nie ukrywam, że sama bylam takim kozłem ofiarnymw każdej szkole i niezliczoną ilość razy wyobrażałam sobie jak morduję swoich gnębicieli, ale tu... Mam spory niesmak. Wątek fanatyzmu religijnego był lekko mówiąc, chory. Czytając ani razu się nie wzdrygnęłam.
Ale jak zawsze to tylko moja subiektywna opinia. Zapraszam do lektury

Komentarze
Prześlij komentarz