Zmierzch
Historia młodej dziewczyny Isabelli Swan, która przeprowadza się do małej miejscowości Forks. Bella po przyjeździe kontynuuje swoją edukacje w miejscowym liceum, gdy w pewnej chwili, dziewczyna dostrzega w stołówce tajemnicze rodzeństwo, bardzo ją zastanawia kim są, a zwłaszcza miedzianowlosy chłopak wydający się być najmłodszym z całej grupki... Nie będę zdradzała więcej, kto zna, ten zna, kto nie zna polecam poznać. Od tej książki sama zaczynałam swoją przygodę z czytelnictwem, ścigając się z mamą która pierwsza pozna całą historię. Co prawda po latach dostrzec można braki warsztatowe autorki i płytkość historii, tak jak jej przewidywalność. Na obronę tej książki dodam jednak, że można zakochać się w tajemniczości Forks, polubić postacie (moim #1 Alice Cullen na zawsze), przeżywać rozterki głównej bohaterki, zanim poznamy sekret przystojnego Edwarda Cullena zachodzić w głowę kim jest on i jego rodzina.
Szkoła, problemy codziennego życia nastolatki. Z drugiej strony tajemnica, niebezpieczeństwo, śmiertelnie groźny tropiciel, ratujący śmiertelniczkę z rąk swego pobratymcy wampir. Tak wampir! A pomiędzy tym wszystkim rodzące się uczucia.
Pragnę przeprosić z góry za zdjęcie, tak, to mój egzemplarz zmierzchu, który przechodził z rąk do rąk i wracał w coraz gorszym stanie od kolejnych czytelników. Ale to chyba najlepsza reklama tej książki po którą z mojego polecenia sięgała masa ludzi.

Komentarze
Prześlij komentarz